Jest dogmatem wiary, że Jezus Chrystus począł się w Maryi jako dziewicy (ante partum), zrodził się z niej jako dziewicy (in partu) oraz, że Maryja dziewicą pozostała wieczyście (post partum). Bliskim dogmatyzacji jest twierdzenie, że to Jej dziewictwo należy rozumieć nie tylko w znaczeniu moralnym, ale także w znaczeniu fizycznym.

Dziewictwo Maryi ma podwójny wymiar. Jest ono natury moralnej i fizycznej. Co do pierwszego mamy na myśli Jej dobrowolną decyzję zachowania wstrzemięźliwości seksualnej w ciągu całego życia. Natomiast przez Jej dziewictwo fizyczne rozumiemy dozgonne i wieczyste zachowanie oznak nienaruszalności Jej kobiecego ciała.

  • Gdyby Maryja poczęła i porodziła naturalnie wówczas mogłoby rodzić się w nas absurdalne podejrzenie, że również Jezus obarczony byłby skutkami grzechu pierworodnego.
  • Teologia widzi w fakcie dziewiczego macierzyństwa Maryi przede wszystkim znak, o którym mówił Izajasz: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emanuel” (Iz 7,16). Jaką posiada on wymowę? Otóż dziewicze poczęcie Jezusa podkreśla, że jedynym Jego Ojcem jest Bóg. Stanowi znak niezasłużonej i darmowej łaski.
  • Znak ten mówi o czymś zupełnie nowym. O czymś, czego nie dokonywał jeszcze Bóg w całej historii zbawienia: „…mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego” (Iz 52,15).  Wskazuje na pojawienie się nowego nieba i nowej ziemi (por. Ap 21,1).
  • Wyraża też prawdę o tym, że udział w życiu Bożym nie pochodzi „z krwi ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga” (J 1, 13).

Ks. Witold Marian Okrasa